Nasz rodzinny biznes

Pewnego, bardzo deszczowego dnia mój tata wrócił wyjątkowo wcześnie z pracy. Mama była bardzo zdenerwowana. Po pół godzinie spędzonej na rozmowie z tatą zebrali nas w kuchni przy stole i oznajmili wspólnie, że tata stracił pracę. Był to dla nas olbrzymi problem, ponieważ był naszym jedynym żywicielem. Nie wiedzieliśmy, co robić. Ja miałam wtedy 16 lat a mój brat 18. Myśleliśmy nawet o tym, abyśmy to my poszli do pracy aby pomóc rodzicom. Wszystko zmieniło się bardzo szybko. Pewnego wieczora rodzice powiedzieli, że zakładamy nasza własną firmę, która będzie zajmować się skupem zboża. Mieszkaliśmy na wsi, więc mieliśmy go pod dostatkiem. Po załatwieniu wszystkich formalności firma rozpoczęła pracę, nasze pola znacznie się rozszerzyły, abyśmy mogli jak najwięcej zboża wyprodukować. Jak się okazało kilkanaście lat wcześniej, pomysł o założeniu własnego biznesu był strzałem w dziesiątkę. Od tego czasu w końcu starczało nam pieniędzy na wszystko, czego potrzebowaliśmy. Tata niestety już nie żyje, jednak całą firmę zapisał na mnie i na mojego brata. Teraz prowadzimy ją wspólnie, ponieważ nie chcemy zniszczyć tego, co on sam zbudował. Dzięki niemu mamy coś, czego nikt tam nie zabierze i nie musimy martwić się o nasze fundusze, ponieważ do dziś dnia firma prosperuje rewelacyjnie! Będziemy tacie wdzięczni do końca życia.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.